Brama śmierci
Okres II wojny światowej, nazywany jest czasem pogardy. Praca była wówczas wykorzystywana jako sposób wyzysku i poniżenia godności ludzkiej. Z takim modelem pracy można spotkać się w opowiadaniach Borowskiego i wspomnieniach Gustawa Herlinga - Grudzińskiego. "Arbeit macht frei", praca czyni wolnym, to pełne szyderstwa hasło wypisane było na bramie Oświęcimia. Obóz to miejsce odczłowieczenia, w którym codzienność mieszała się z okrucieństwem. Prawem obozowym rządzi walka o byt. Najważniejsze jest przetrwanie i uniknięcie śmierci w komorze gazowej. Praca, którą wykonują więźniowie, to tworzenie nowej, obłędnej cywilizacji. To podstawa, którą rządzi wyzysk i podważenie wartości życia ludzkiego. Zanim człowiek został zabity, zmuszany był do morderczej pracy, w trakcie, której zmieniał się z ofiary w kata. Zwykły więzień musiał pracować bez względu na warunki atmosferyczne, narażając się na zamarznięcie i śmierć z wyczerpania. Dramatycznym problemem była też wyznaczona norma. Praca trwała cały dzień, od świtu do nocy i nikt nie mógł pozwolić sobie nawet na odrobinę odpoczynku.
| ogłoszenia drobne darmowe ogłoszenia Praca w ujęciu literackim .