Pracujący inteligent

Stefan Żeromski w powieści "Ludzie bezdomni" kreuje postać tytana pracy. Wywodzący się z nizin społecznych lekarz Tomasz Judym, pragnie swoją pracą spłacić to, co nazywa "przeklętym długiem". Za wszelką cenę chce pomagać ludziom ze slumsów, w których kiedyś sam mieszkał. Doktor jest człowiekiem ceniącym odpowiedzialność. Czuje obowiązek by pomagać najbiedniejszym skrzywdzonym przez los. Praca przesłania mu całe życie i nie pozwala sobie na żadne kompromisy. Gotów jest się wyrzec nawet osobistego szczęścia, by tylko móc czuć się pomocnym i przydatnym. Żeromski rysuje obraz idealisty i ofiarnika, poświęcającego wszystko w imię utopijnych marzeń. Autor opisuje również morderczą pracę ludzi z nizin społecznych. Robotnicy w fabryce cygar, górnicy w Zagłębiu czy chłopi w Cisach, pracują ponad siły, w warunkach urągających ludzkiej godności. Wynagrodzenie, które otrzymują, nie pozwala nawet na zaspokojenie podstawowych potrzeb i zapewnienie najskromniejszych warunków bytowych. Świat kapitalizmu jest brutalny, a ludzka praca ceniona bardzo nisko. Boleśnie przekonują się o tym ci, którzy za kawałek chleba, umierają w zadymionych halach i ciemnych kopalniach.

Praca w ujęciu literackim .